R   E   K   L   A   M   A
tel./faks: +48 65 572 03 09,       e-mail: gg@bt.pl
R   E   K   L   A   M   A

Dzisiaj jest Nowa GG OnLine WYDANIE 07/2005
"Uzdrawiał" pod lasem
 


Około trzydzieścioro osób poddało się w Gostyniu terapii uzdrowiciela z Filipin. Leszczyńska Delegatura Wielkopolskiej Izby Lekarskiej złożyła na Harry'ego Lukingana doniesienie do prokuratury.
W Ngg 5/2005 zapowiadaliśmy wizytę filipińskiego uzdrowiciela w Gostyniu. Płatne ogłoszenia prasowe reklamowały jego zdolności do leczenia chorób nowotworowych, wad serca, sklerozy, paraliżów, wrzodów itp. za pomocą przekazywania energii pochodzącej "z modlitwy do pacjenta".
Jak nam powiedziała nam Dorota Obremska-Głowska, przewodnicząca Delegatury WIL w Lesznie, H. Lukingan nie posiada uprawnień do udzielania świadczeń zdrowotnych. Okazuje się jednak, że znaleźli się chętni, którzy zapłacili po 120 zł za cudotwórcze masowanie olejkiem.
H. Lukingan przyjmował w Dniu Kobiet od 9:00 do 17:00 w wynajętym pomieszczeniu kompleksu sportowo-hotelarsko-gastronomicznego przy ulicy Sportowej.
- Gościł u nas po raz drugi - mówi Maria Walachowska zarządzająca hotelem. - Zainteresowanie było dużo większe niż za pierwszym razem.
Wśród pacjentów przeważały osoby starsze. Niektórzy byli ciężko schorowani, przyszli o kulach. Na leczenie zdecydowało się około 30 osób z Gostynia i okolic.
D. Obremska-Głowska poinformowała nas, iż ten sam uzdrowiciel przyjmował także pod koniec lutego w hotelu "Olimpijczyk" w Lesznie.
- Przed jego przyjazdem do Leszna złożyliśmy oficjalne pismo do prokuratury, w którym jako Izba Lekarska przedstawiliśmy swoje zastrzeżenia co do działalności pana Lukingana - zaznacza D. Obremska-Głowska. - Nagłośnienie całej sprawy spowodowało, iż jego wizyta w "Olimpijczyku" nie cieszyła się zbytnim zainteresowaniem. Co prawda nie pojawił się ani nikt z policji, ani z prokuratury, ale osób było bardzo mało.

o-AJ
 
 Powrót do strony głównej